Południowa Kalifornia znów stanęła w obliczu zagrożenia pożarami lasów z powodu zbliżającego się powrotu silnych wiatrów Santa Ana, które mogą osiągać prędkość 100 mil na godzinę. Spodziewane porywy wiatru zwiększają ryzyko ponownego wybuchu pożarów w regionie, gdzie odnotowano już 27 ofiar śmiertelnych i ponad 22 000 zniszczonych budynków. Obecnie nakazem ewakuacji objętych jest ponad 82 000 osób.
Od początku stycznia strażacy walczą z kilkoma pożarami. Pożar Palisades strawił ponad 23 700 akrów i został opanowany w 56%, natomiast pożar Ayton strawił 14 000 akrów i został opanowany w 81%. Spodziewane silne wiatry mogą znacznie utrudnić proces oczyszczania i zwiększyć straty. Gubernator Kalifornii Gavin Newsom wysłał już dodatkowe siły i zasoby, aby poradzić sobie z tą sytuacją, w tym ponad 170 wozów strażackich i samolotów.
Mieszkańcy regionu wracający do swoich domów odkrywają pełną skalę zniszczeń, których odbudowa może kosztować ponad 150 miliardów dolarów. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, ostrzeżenia meteorologów dotyczące nowych wiatrów budzą poważne obawy o możliwość dalszych zniszczeń.